Wydawca treści

Uzasadnienie potrzeby realizacji projektu

Trwałość elementów florystycznych w Dolinie Wilczki zależeć będzie od rozwijającej się tu coraz intensywniej turystyki, dlatego też celowym i racjonalnym wydaje się przeprowadzenie rewitalizacji infrastruktury turystycznej, która w pełni skanalizuje ruch turystyczny, do wyznaczonych do tego celów ciągów komunikacyjnych (ścieżek edukacyjnych), z których to turyści będą mogli podziwiać bogactwo przyrodnicze Doliny Wilczki, bez ingerencji w osobliwy ekoton na styku dwóch ekosystemów – lasu i wody. Na terenie rezerwatu zinwentaryzowano 11 gatunków drzew, 14 gatunków krzewów, ponad 120 gatunków roślin zielnych, 36 gatunków mszaków, 14 gatunków paproci, 8 gatunków porostów oraz rzadkich gatunków ptaków, gadów i płazów. Zachowanie bogactwa przyrodniczego wymaga przeprowadzenia kompleksowej rewitalizacji infrastruktury, tak aby ograniczyć antropopresję turystów na szczególnie cenne stanowiska przyrodnicze. Stale pojawiający się  problem dotyczy nie tylko samego wzrostu liczby osób odwiedzających rezerwat, co fakt wychodzenia turystów  poza barierki ochronne, odgradzające ścieżki komunikacyjne od cennych stanowisk przyrodniczych. Stan techniczny barierek oraz ich obecny kształt (trzy metalowe rury biegnące równolegle do siebie z dużymi prześwitami) w żaden sposób nie ogranicza wyjścia poza nie. Wykonanie nowych kutych barier ochronnych, nawiązujących swoim kształtem do historycznej zabudowy pozwoli na ograniczenie ruchu turystów jedynie do wydzielonych ciągów komunikacyjnych. Ciężkie warunki atmosferyczne, mroźne i śnieżne zimy, intensywne opady deszczu, zniszczyły kamienne schody, barierki ochronne, ścieżki spacerowe wokół wodospadu oraz deptak spacerowy. Obecnie poruszanie się po zniszczonych i podmytych schodach jest bardzo uciążliwe, a niekiedy zupełnie niemożliwe, zwłaszcza po opadach deszczu oraz śniegu (turyści często wychodzą poza uszkodzone stopnie idą po powierzchni rezerwatu). Natychmiastowej wymiany wymaga instalacja elektryczna. Była ona wykonywana w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku, bez żadnych planów, kładziona płytko w ziemi, w bliskim sąsiedztwie lub na ścieżkach spacerowych wokół gardzieli wodospadu. W chwili obecnej po wypłukaniu nawierzchni, w wielu miejscach kable elektryczne biegną po powierzchni terenu.

Zdjęcia - Irena Foremnik